Aktywność fizyczna po zawale

Co do aktywności fizycznej po zawale mięśnia sercowego - uznanym faktem jest, że ruch jest równie ważny jak farmakoterapia i dieta.

Tuż po wyjściu ze szpitala obowiązkowo konieczny jest co najmniej 30-minutowy spacer dwa razy dziennie. Tempo marszu oraz stopniowe wydłużanie czasu i tempa marszu są pochodnymi stanu ukłądu krążenia. Stąd tak ważna na tym etapie jest rehabilitacja kardiologiczna, czyli hospitalizacja pacjenta w oddziale rehabilitacji kardiologicznej lub pobyt w sanatorium.

Obiektywnie można ocenić wydolność fizyczną wykonując próbę wysiłkową. Wynik badania (w tym czas jej trwania, zmiany w zapisie ekg, szybkość przyspieszania akcji serca) mogą być pomocne w planowaniu wysiłku fizycznego.

Ogólnie możemy przyjąć zasadę, iż jeżeli Twoja frakcja wyrzutowa po zawale serca wynosi co najmniej 40%, możesz w zasadzie wykonywac większość wysiłków fizycznych.

Pamiętaj też, że jeśli w czasie ćwiczeń poczujesz obajwy takie jak przy zawale serca, należy je przerwać i w razie potrzeby przyjąć nitroglicerynę i wezwać pogotowie. 

Proste zasady:

  • codziennie 30 minut ruchu - proste skłony, ruchy tułowia, marsz w miejscu, marsz dookoła bloku
  • nie masz czasu? nie opowiadaj! - ruszaj się oglądając telewizję a w niej ulubiony film
  • rozpocznij od najprostych ćwiczeń - nie oczekujemy, że zostaniesz olimpijczykiem
  • jeździsz do pracy autobusem? - pomyśl o rowerze - nie masz roweru, nie ma ścieżek rowerowych? - wysiadaj przystanek lub dwa wcześniej i przemaszeruj pozostały odcinek do pracy
  • nie przejmuj się, jesli inni będą wytykać Ciebie palcami

Doktor Stent przypomina - regularna aktywność fizyczna jest równie ważna w życiu po zawale co systematyczne stosowanie zleconych leków!

Jak rozpocząć - kilka prostych rad znajdziesz w zakładce aktywność fizyczna oraz poniżej:

Po pierwsze – należy uczciwie przyznać się przed sobą, czy się chce ćwiczyć, czy nie. Potrafimy często zrobić bardzo wiele, aby się usprawiedliwić: albo nie mammy czasu, albo jesteśmy zmęczeni, albo nie mamy pieniędzy, albo mamy inne poważne problemy i „takie głupoty” nam nie w głowie, albo obawiamy się reakcji naszych bliskich lub sąsiadów.

Doktor Stent nie będzie rozprawiać się z w/w usprawiedliwieniami. Oczywiście wszystko można sobie wytłumaczyć, oczywiście wszystkiemu można nadać dowolną hierarchię itd. Dla Was kluczowe jest coś innego – aktywność fizyczna to tak naprawdę lek. Czy wiedząc o korzystnym działaniu aspiryny przestalibyście przyjmować ten lek tłumacząc to tym „co powiedzą inni, że łykam lek?”. Czy wiedząc o korzystnym działaniu leków obniżających poziom cholesterolu przestaniecie go przyjmować bo „nie chce mi się”? Pamiętajcie – regularna aktywność fizyczna ma tak samo istotny wpływ na serce po zawale, który można porównać do efektu stosowanych leków. Jeśli chcecie zmarnować ten potencjał – ok, ale to Wasza sprawa.

Po drugie – częstym problemem przy planowaniu aktywności fizycznej jest to, że traktujemy ją (podświadomie lub nieświadomie) jak karę. Cóż, każda kara, czy każda czynność, którą wykonujemy za karę budzi naturalny bunt, niechęć i po pewnym czasie prowadzi do zaprzestania tej czynności lub istotnego obniżenia jej efektywności. Spróbuj zastanowić się, jakie jest Twoje podejście do aktywności fizycznej. Czy postrzegasz to jako karę, jako coś co Ciebie stygmatyzuje jako osobę chorą, jako coś, co zabiera Ci czas, jako coś, co Ciebie męczy, nudzi, wydaje się być bez sensu? Spróbuj przewartościować swoje postrzeganie aktywności fizycznej – to jest silny lek korzystnie wpływający na Twoje serce, równie korzystnie co stosowane leki. Spróbuj poza tym dostrzec korzyści wynikające z regularnej aktywności fizycznej. Udowodniono, że regularne ćwiczenia obniżają poziom napięcia, lęku, zmniejszają ryzyko zaburzeń depresyjnych (czasami również skutecznie obniżają poziom depresji), poprawiają apetyt i metabolizm organizmu. Poza tym sam zobaczysz, ile frajdy może dać wyruszenie poza cztery ściany, oglądanie przyrody, nawet tej miejskiej, ludzi i „dziejącego się” życia.

Po trzecie – przekonaj się, że brak czasu to konstrukcja sztuczna. Ile czasu poświęcasz dziennie na jedzenie, ubieranie się, toaletę? Czy to czas stracony? Czy naprawdę nie znajdziesz nawet 10 minut rano i wieczorem na proste przysiady. Pacjenci Doktora Stenta czasami uparcie powtarzają tezę, że mają tyle zajęć i obowiązków i są zmęczeni itd. itp. Doktor Stent wówczas zauważa przekornie, że rzeczywiście dopuszcza, że dana osoba ma bardziej napięty grafik czasowy niż prezydent USA czy choćby Polski, rozumie to i mówi: „To nie jest moje zdrowie, lecz Twoje!”.

Po czwarte – przygotuj i napisz sobie plan, konsekwentnie go realizuj oceniaj jak sprawdza się w życiu. Problemem wielu z nas jest to, że zmiany kończymy na etapie planowania. Ilu z nas nie miało wspaniałych planów i pomysłów na życie, pracę zawodową czy rodzinę. Punktem, którego często nie przekraczamy jest przejście z fazy marzeń i planów do rzeczywistości. Dlatego Doktor Stent zachęca Was do poświęcenia kilku minut i napisania planu działania. Pisanie, czyli przelanie na kartkę papieru naszych planów, oznacza, że je urealniamy – z marzeń stają się słowem pisanym, od którego bliżej już do rzeczywistości. Poza tym, do takiego planu jest nam łatwiej się odnieść w sposób obiektywny, zwłaszcza jeśli popatrzymy na to wszystko za dzień lub dwa. Napisz swój plan działania w kilku zdaniach, schowaj go do szuflady i przeczytaj uważnie za dwa dni, tak jakbyś czytał artykuł w gazecie i zastanów się, co w nim jest nie tak. Jeśli nie znajdziesz większych uwag przystąp do działania. Podejmij wyzwania Doktora Stenta i w kalendarzu zaznacz dzień, od którego rozpoczniesz ćwiczenia, a w niedzielę rano, usiądź na swoim projektem i zastanów się co Ci nie wychodzi:

  • może ćwiczenie, które wykonujesz nudzi Cię – pomyśl o dołączeniu muzyki lub radia,
  • może wybrałeś nieodpowiednią porę dnia – może lepiej poćwiczyć rano albo wieczorem; uwzględnij swój dobowy plan dnia patrząc na obowiązki zawodowe i domowe,
  • może poszukaj innego ćwiczenia – jeśli nie marsz lub spacer to kijki albo basen albo ćwiczenia w miejscu.

Ok, a jeśli naprawdę nie masz czasu – wybierz w telewizji jakiś program informacyjny, który trwa 5, 10 lub 15 minut, i oglądając ten program wykonuj proste ćwiczenia ruchowe. Przy programie 15 minutowym da Ci to 105 minut regularnej aktywności fizycznej w tygodniu.

Powodzenia!


PAMIĘTAJ! Jeśli w czasie ćwiczeń zaczniesz odczuwać objawy takie jak przy zawale serca, natychmiast przerwij ćwiczenia i odpocznij. Nie ponawiaj ćwiczenia, lecz zgłoś się do swojego lekarza. Jeśli dolegliwości nie ustąpią, postępuj tak, jak sugerujemy w takich sytuacjach. 

Zawsze przed rozpoczęciem regularnych ćwiczeń fizycznych o większym natężeniu, należy skonsultować się ze swoim lekarzem; można także wykonać próbe wysiłkową. Jest to szczególnie istotne dla pacjentów, których frakcja wyrzutowa po zawale mięśnia sercowego jest obniżona.

Przysyłaj nam swoje zdjęcia z ćwiczeń. Razem zachęćmy innych!