10 przykazań zawałowca

  1. Dalej jesteś normalnym człowiekiem. Tym różnisz się od nie-zawałowców, że wiesz, że mogłeś umrzeć - oni jeszcze tego nie wiedzą. Biedacy.
  2. Życie jest tylko jedno (wiedziałeś o tym?) - zmieniając swoje postępowanie możesz przedłużyć swoje życie. Warto.
  3. Przyjmuj leki zgodnie z zaleceniem lekarzy. Może czasami nie wiedzą wszystkiego (w każdym zawodzie tak jest), ale standardy leczenia opracowują naprawdę specjaliści. Poważnie.
  4. Jeśli paliłeś - przestań, jeśli nie - niech tak pozostanie. Lepiej zapalić ognisko.
  5. Ruch to podstawa - ale nie palcem po pilocie telewizora czy gąbką w kuchni. Spacery, basen, jogging, rower. No i seks.
  6. Nie miej "cudzych bogów" przed konwencjonalną medycyną. Czasem wielu obiecuje cuda. A z cudami jest jak z obietnicami wyborczymi. Dużo hałasu o nic.
  7. Podstawą leczenia jest też dieta. A z dietą powinno być jak z małżeństwem w porządnej rodzinie - jeśli człowiek raz w wejdzie, to choć czasem boli, zostaje na zawsze. Zmień sposób odżywiania na zawsze.
  8. Pilnuj masy ciała bardziej niż PINu do karty płatniczej. Masa ciała rośnie tak łatwo, jak debet na koncie - chyba, że stale uważasz.
  9. Wyluzuj. Stres to choroba. Jak się mawia - po pierwsze, nie warto w życiu przejmować się drobnostkami; po drugie - wszystko w życiu to drobnostki.
  10. No, wreszcie na poważnie. Zawał mięśnia sercowego to poważna choroba, która dla wielu osób kończy się śmiertelnie. Ty żyjesz. Doceń to - żyj dla siebie, dla bliskich, dla nas. Ciesz się życiem i dbaj o nie. Jeśli masz wątpliwości i pytania - pytaj. Ci którzy pytają, mimo, że też błądzą, zawsze trafiają.